Placek Drożdżowy z Kruszonką (Zosi Rażniewskiej)

IMG_3273Składniki zabrane poniżej zbudują (a przynajmniej powinny zbudować!) ciasto, które mieści się rozsądnie w prostokątnej rynience do pieczenia (patrz poniżej)  30 x 20 x 10 cm (pojemność 6 l); do dużej blachy (28 x 40 x 9, czyli około 10 l) trzeba wziąć jakoś 150% składników, jeśli się nie chce mieć plaskatego placuszka . W moim przedziwnym piekarniku piekę w 325F/160C, 1 godzina jest za długo! Trzeba pilnować.

Bardzo ważne są drożdże, którym można ufać. Jeśli używasz świeże (a jak takie zawsze wolę), musisz korzystać ze sprawdzonego i zaufanego źródła – nie ma nic gorszego, jak poskładane ciasto, które nie rośnie!  Postaraj się też, żeby wszystkie składniki były w tej samej, pokojowej, temperaturze (np.  jajka, masło, drożdże, cytryna?) wyjęte z lodówki co najmniej 2 godziny przed robota..). Mit każe wyrabiać ciasto długo, im dłużej, tym lepiej. Ja uważam, ze trzeba wyrabiać tylko tak długo, ile potrzeba dla dokładnego wymieszania wszystkich składników.  Korzystam z maszyny kiedy się da, ale uważnie, np. nie tłukę ciasta na najwyższych obrotach, raczej mieszam niż ubijam.

Na placek:

  • 800g maki
  • 3o0 ml mleka
  • 200g cukru
  • 250 ml rodzynek
  • spora garść orzechów włoskich posiekanych (opcja)
  • 8 żółtek
  • Skorka otarta z niewielkiej cytryny
  • 225 g masła
  • Sól
  • Esencja waniliowa
  • 2 torebeczki albo 4 kopiaste łyżeczki suszonych drożdży albo 30g świeżych
  • 1 jajko (do smarowania)
  • Naparstek spirytusu (ostatnio, kiedy nie miałam spirytusu, dolałam kilkanaście kropel ognistej nalewki z pigwy..)

Na kruszonkę:

  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki maki
  • 3 łyżki cukru pudru

Do smarowania blachy

  • Masło
  • Bułka tarta
  1. Drożdże i pół szklanki ciepłego mleka wymieszać z łyżeczką cukru i odstawić na kilka minut w cieple miejsce.
  2. Opłukać albo sparzyć rodzynki (wedle uważania).
  3. Przesiać mąkę do dużej miski, uformować dołek i wlać mieszankę drożdżową. Oprószyć po wierzchu mąką i pozostawić aż drożdże wyrosną ponad warstwę maki.
  4. Utrzeć żółtka z cukrem.
  5. Podgrzać resztę mleka (nie gorące, ale ciepławe).
  6. Wlać masę jajeczna do maki, wymieszać.
  7. Dolewać mleko do ciasta i wyrabiać, dodać sól, wyrabiać, aż ciasto gładkie i odstające od miski i dłoni.
  8. Rozpuścić masło i dalej, dolewając po odrobinie masła, i po odrobince spirytusu, wyrabiać aż cale masło jest wchłonięte.
  9. Dodać skórkę cytrynowa, rodzynki i orzechy.
  10. Posmarować tłuszczem formy (i, jeśli wola, posypać bułką tartą).
  11. Wlać ciasto do forem i odstawić w ciepło do wyrośnięcia (np. do piekarnika nastawionego na bardzo nisko, ale jednak ciepło). Ja zazwyczaj stawiam na lodówce, albo, jeśli foremka nie ogromna, stawiam przykryta szmatka pod lampą na biurku..
  12. Zrobić kruszonkę (widelcem albo urządzeniem do jajek wymieszać wszystko aż będzie jednolicie grudkowate).
  13. Rozbić jajko i mocno roztrzepać.
  14. Kiedy ciasto wyrośnie (2 godziny?) do dwukrotnej objętości wyjąc formy z pieca.
  15. Piec nastawić na 350F/175C.
  16. Posmarować powierzchnie ciasta jajkiem.
  17. Posypać kruszonka, wstawić do gorącego pieca i piec, aż gotowe. Starać się nie otwierać drzwiczek piekarnika przez pierwsze 45 minut. Potem testować patyczkiem, nie wysuwając rynienki z pieca.IMG_3271
This entry was posted in Breads / Bochenki rozmaite. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published.