Pasta a la Marianna, modyfikowana przez Basię i Jasię

Marianka podała Basi, Basia się zachwyciła i zaraziła nas wszystkich, a Jasia ukoronowała orzechami. Przygotowały bardzo proste i bardzo smaczne danko. Zachęcam do dalszych eksperymentów i podzielenie się z nami pomysłem na dalsze warianty.  Zapraszamy!

IMG_0570Na 3-4 osoby ja przygotowuje

  • 250g (albo więcej, jesli bardzo głodni) ulubionego makaronu – w mojej rodzinie to jajeczne linguini,
  • 150g sera pleśniowego (Danish Blue, Roquefort, ..),
  • 2 łyżki śmietany kwaśnej,
  • natka pietruszki, posiekana,
  • spora garść orzechów włoskich ( z pewnością można próbować inne),
  • sól, pieprz etc.
  1. Posiekane z grubsza orzechy tostuję delikatnie.
  2. Gotuję makaron jak zwykle.

W tym czasie przygotowuje sos.

  1. Na rozgrzanej patelence albo w małym rondelku podgrzewam ser. Można przykryć. Ser powoli zmieni swoją postać w gęsty płynny sos. Trzeba mieć to na uwadze i czasem pomieszać.
  2. Kiedy sos równomiernie rozgrzany, dodaję śmietanę, mieszam, i teraz orzechy. Jasia zaleca konieczne powolne pyrlenie*) sosu z orzechami bo wtedy orzechy miękną a śmietana przechodzi ich aromatem.
  3. Zdejmuję z palnika.
  4. Sprawdzam smak. Sól? Pieprz?
  5. W rozgrzanym półmisku mieszam sos i makaron, posypuję posiekana natką pietruszki.

*) podobno to słowo demaskuje moje pochodzenie z poznańskiego.. ciekawe

This entry was posted in Pasta and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published.