Ajvar po mojemu

IMG_3048Bardzo kochamy paprykę pieczoną i wszystkie jej wcielenia. Trafiły się świetne świeże i niedrogie bakłażany, postanowiłam spróbować swojego szczęścia z pastą, którą dotychczas kupowałam w europejskich delikatesach. Będzie dip, dodatek do kanapek, do klusek, do sałatek..

Zgromadziłam:

  • jeden duży bakłażan, upieczony według przepisu na wegetariańską lasagne albo na pesto
  • 8-9 czerwonych papryk, upieczonych na bbq i obranych ze skórki (przepis na pieczenie jak w pieczonej papryce, bez przypraw itd.IMG_3037
  • soczek pozostały z obierania papryki (zwykle osączam na sitku nad miseczką, wiele dobrego pachnącego płynu pozostaje, przydatne do przyprawiania sosów sałatkowych  itd),
  • posiekana cebula,
  • posiekany czosnek,
  • trochę oliwy do smażenia cebuli i czosnku,
  • ostra wędzona papryka – 1 łyżka to opcja dla odważnych, wcale nie konieczna,IMG_3049
  • troszkę koncentratu pomidorowego (używam tylko tripple, włoski, z tubki),
  • sól, pieprz, cukier.
  1. na kilku łyżkach oliwy podsmażyłam czosnek i cebule, żeby nie brązowe ale nie surowe, raczej przeźroczysteIMG_3038
  2. Dorzuciłam bakłażan, upieczoną paprykę i łyżkę ostrej wędzonej chippotleIMG_3041
  3. Kiedy się zaczęło pomalutku gotować, dolałam sok paprykowy, wcisnęłam trochę koncentratu pomidorowego, sól, łyżeczkę cukru.
  4. Przykryłam i pilnowałam, żeby bulgotało pomalutku, mieszając często – dobrą godzinę albo więcej. Sprawa toczyła się o to, żeby wszystko się dobrze zmieszało i żeby wyprowadzić wody tyle, ile się da.IMG_3046
  5. Byłam skłonna lądować do słoików. ale mój towarzysz przeforsował mielenie na drobno, blenderem – to i się stało.IMG_3047
  6. Zapakowaliśmy, około 1.25 litra. Do lodówki.

Co się nie zmieściło. zjedliśmy natychmiast z testowanym czarnym chlebem niemieckim – cieniutko masło, plasterek mozzarella (bo akurat taki był), posmarowany ajvarem – pyszne.

This entry was posted in Sauce served cold / Sosy zimne. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published.