Zwłoki Maryśki

Przepis dotarł do mnie z daleka. Z entuzjazmem spróbowałam. I spróbuję znowu niedługo.

To, co wyprodukowałam wczoraj było bardzo dobre w smaku, ale mięso rozpaczliwie twarde. Nastepnym razem uważać na następujące czynniki:

  1. nie jest obojętne, jaki kawałek jakiego wołu dostaniesz, troche tak jak ze schabem, który czasem pyszny, czasem nie
  2. kawałek, który wezmę, będzie zwarty w jednej całości i ‘bitny’, czyli bez sznurka. Mój pięknie związany kawałek nie nadawał się do bicia wcale, i może dlatego wyszedł twardy
  3. będę piec może dlużej i sprawdzać – to pewno miała autorka na myśli w (8). Nie można liczyc na 1 godzinny process. Może nawet upiec wprost wczesniej, i podgrzać pokrojone tuż przed podaniem
  • 1 ½  kg wołowiny – tzw. pieczeniowej lub zrazowej
  • Ocet 6% – od zwykłego do balsamicznego, jednak  białego
  • Zioła: tymianek (w wersji łagodniejszej zioła prowansalskie),
  • Pieprz, sól
  • Czerwone wino (ja używam aroniowe, ale zależy od indywidualnych potrzeb
  • ½ kg małych pieczarek
  • Nieco śmietany i łyżka maki
  1. Zbić kawałek mięsa na zwłokę wałkiem
  2. Posolić, popieprzyć i otymiankować całą powierzchnię zwłoki
  3. Owinąć kawałkiem płótna, formując zgrabnie
  4. Skropić octem obficie, ale nie ma ta zwlokła pływać
  5. Trzymać w chłodzie 2-3 dni w szczelnym, najlepiej szklanym naczyniu
  6. Obsmażyć na oleju.
  7. Ułożyć w brytfannie i polać winem oraz woda. Przykryć.
  8. Piec przy 180-190C (375F) przez około 40 min (zależy od jakości mięsa).
  9. Dodać pieczarki i ewentualnie uzupełnić wodę.
  10. Piec około 15 min.
  11. Ewentualnie pod koniec pieczenia odsłonić, aby uzyskać  rumianość
  12. Dodać zawiesinę śmietany (niekwaśnej!) oraz maki i prawie zaraz wyłączyć piekarnik.

Pieczeń pokroić po ewentualnie lekkim wystudzeniu i potem, pokrojoną podgrzać, aby się nie rozpadła. Jest krucha i rozpływa sie w ustach. Smak ma niebiański.

This entry was posted in Other beefy cuts / Inne części wołu. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published.