Sos czekoladowy dla dziewczynek

Kwestia sosu powstała wraz z nieprzemyślaną obietnicą przygotowania lodów czekoladowych, które byłyby przygotowane na bazie znanych i kochanych lodów cytrynowych. Wojtek robi doskonalą polewę czekoladowa, która jest cudownie stosowana do serników i tak dalej, ale mnie potrzeba było czegoś, co nie zastygnie w błyszczącą gładź, da się zamrozić w formie gooey sosu, i będzie zrobione z absolutnie czystych składników (na  przykład nie ma mowy o żadnej ‘śladowej zawartości orzechów i migdałów’ albo lecytyny. Alergie!.).

Jednym słowem musiałam złamać domowe lojalności i spróbowałam ‘na żywioł’. Wygląda świetnie, ale czy się dobrze zamrozi?IMG_3309

Wyszło prawie litr gęstego sosu.

  • 500 ml mleko zgęszczone 3.2%,
  • 200 g cukier,
  • 150 ml (200g) miód,
  • 200 ml (75g) kakao czyste,
  • cukier waniliowy,
  • 100 g czekolada czysta, połamana na kawałeczki.
  1. Mleko, kakao, cukier i miód rozgrzałam na małym ogniu, intensywnie mieszając berłem do bicia piany,  żeby rozmieszać  pyl kakaowy.
  2. Kiedy zaczęło pyrkotać gotując mieszaninę, odstawiłam z ognia i wrzuciłam połamaną czekoladę.
  3. Rozmieszałam energicznie, przykryłam i odstawiłam na godzinę.
  4. Po godzinie zajrzałam, pomieszałam, zostawiłam na następną godzinę.
  5. Po trzech godzinach było zupełnie chłodne. Pomieszałam berłem.
  6. Gotowe do mieszania z lodami (zamiast lemon curd).

Pozostałość sosu do słoika i do lodówki.

 

This entry was posted in Dessert sauces / Sosy deserowe. Bookmark the permalink.

One Response to Sos czekoladowy dla dziewczynek

  1. wm says:

    Lecytyna jest dosc czystym skladnikiem otrzymywanym z soi i trudno o bardziej vegansko-wegeterianski produkt. Poniewaz otrzymany jest na drodze ekstrakcyjnej, jest prawie czysta substancja chemiczna. I tu problem, bo “chemiczny” zle brzmi, nie?
    Lecytyna jest wlasciwie wszedzie obecna, w kazdym produkcie spozywczym i kosmetycznym, w kazdym kremie, w kazdej kupnej konserwie z sosem, w majonezach, w zupkach gotowych i najczystszych hipoalergicznych wyciskaczach pieniedzy. Sluzy do tego, zeby substancje w kremie, masci przeciwslonecznej, majonezie, sosie, czekoladzie nie rozdzielily sie samorzutnie na tluszcz i reszte.
    Dziewczynki stykaja sie z nia dziesiatki razy dziennie i nikt nic nie wie, bo prawo nie wymaga jej wymieniania, ale bez niej – nie ma zycia. Nie jest uznawana za alergen.
    Cukier waniliowy mysle, ze jest wanilinowy, czyli zapach syntetyczny, z chemicznej fabryki. Kakao czyste, jest wynikiem tak chemicznej obrobki, ze wlos sie jezy.
    “tajny proces chemiczny”
    Cukier – to czysto chemiczny produkt, 99.8% sacharoza, bielona, rafinowana, cuda z nia robione, zanim z buraka powstaly krysztalki. Te 0, 2% to slodka tajemnica. Pun intended.

Leave a Reply

Your email address will not be published.